AKTUALNOŚCI
Najbliższe mecze:
seniorzy 29.05 g. 17.00 wyjazd GKS Gołęczewo
06.06 g. 13.30 dom Błękitni II Owińska
20.06 g.14.00 wyjazd Arka Kiekrz
juniorzy 29.05 wyjazd Grom Ciepłownik Plewiska
05.06 g.13.30 dom Kopernik Poznań
12.06 wyjazd Pythopharma Klęka
20.06 g.11.00 dom Stoper Poznań
trampkarze 29.05 g.11.00 dom Kotwica Kórnik
12.06 g.11.00 dom Mieszko Gniezno
19.06 wyjazd Poznaniak Poznań
młodzicy 29.05 g.13.30 dom Las Puszczykowo
02.06 wyjazd Las Puszczykowo
11.06 wyjazd Nordea Dopiewo
19.06 g.11.00 dom Lipno Stęszew
orlicyE1 28.05 g.17.00 dom Klescevia Kleszczewo
07.06 wyjazd 1920 Mosina
11.06 g.17.00 dom TPS Winogrady
orlicy E2 07.06 g.17.00 dom Mieszko Gniezno
13.06 g.11.00 dom Polonia Środa Wielkopolska
Sprawozdanie z działalności sekcji szachowej
Wpisano w dniu 26.05.2010
Piątek 28.05.2010
Godzina 17.00. Wchodzę na obiekt Lotnika. Nie śpieszę się, bo mecze na ogół zaczynają się z kilkuminutowym poślizgiem. Powitanie zespołów na środku małego boiska. Nakarmiłem psa.Idę powoli i patrzę, a tu błąd naszej obrony i wynik 0:1. Po chwili na boisku pada jeden z naszych zawodników. Z interwencją, a raczej z pomocą śpieszy pomoc medyczna p. Kasia. Sędzia wznowił grę. Dochodzę do boiska i oczom nie wierzę, wydaje mi się, że jako trener Lotnika, dzielnie koło linii w garniturze, stoi Jose Mourinho. Wytężam wzrok i po chwili poznaję, to grą naszych kieruje osobiście Prezes. Przez pierwsze 10 minut przewaga przeciwnika, lecz akcje Lotnika stają się coraz ciekawsze. Mimo olbrzymiej przewagi fizycznej Klescevii nasze "krasnale" wcale im nie ustępują. Fantastyczne uderzenie (chyba jednego z Sobierajów), piłka odbija się od obrońcy i bramkarz gości wyjmuje piłkę z siatki, Jest 1:1 i pomarańczowi nadal w natarciu. Po 25 minutach pierwszą połowę kończy facet w żółtym ubranku. Od początku meczu padał deszcz, teraz dosłownie leje i tak już będzie do końca spotkania. W przerwie meczu kolejne instrukcje od trenera i już rozpoczynamy drugą połowę. Nasi ciągle w natarciu, co kilka minut zmieniamy zawodników, wchodzą coraz mniejsi na boisko. Akcja jak z ekstraklasy, dośrodkowanie z lewej strony i cudowna główka. Bramkarz nie ma szans. Prowadzimy 2:1. Sędzia zaczyna wyprawiać cuda np. po odbiciu piłki od piszczela naszego obrońcy dyktuje rzut wolny pośredni metr od słupka naszej bramki. Rzuty wolne gwiżdże tylko przeciw nam. Nadal gramy dobrze. Po rzucie rożnym cudowny wolej naszego napastnika, lecz piłka trafia w słupek. W końcówce zarysowuje się przewaga gości. Są oni fizycznie mocniejsi i to w tych ciężkich warunkach się uwidacznia. Strzał na naszą bramkę, piłka odbija się od obrońcy i myli bramkarza. 2:2. Jeszcze jedna akcja przeciwnika, piłka po słupku trafia w plecy bramkarza i ostatecznie przegrywamy 2:3. Nie ma czasu na odpowiedź. Najsłabszy na boisku sędzie gwiżdże po raz ostatni.
Na marginesie szkoda tylko, że niektórzy z naszych kopią piłkę na boisku tak lekko, bo w trakcie rozgrzewki obok boiska tak lutują po głowach kibiców, że aż strach tam stać.
Lotnik Poznań - Klescevia Kleszczewo 2:3 (1:1).
